Nie ciężarówka, nie osobówka
Dostawczy ubezpieczysz jak osobówkę czy jak ciężarówkę?
Najczęstsze założenie brzmi: skoro to duży pojazd na blachach firmowych,
ubezpieczenie policzy się jak dla ciężarówki. W praktyce jest odwrotnie.
Dostawczy do 3,5 tony to kategoria N1, prowadzi się go na prawie jazdy kategorii B,
a towarzystwa liczą składkę OC i autocasco według taryf dla samochodów osobowych.
Pułapka siedzi gdzie indziej - w karze za brak OC. Ubezpieczeniowy Fundusz
Gwarancyjny nalicza ją według rodzaju pojazdu wpisanego do dowodu rejestracyjnego,
nie według tego, jak liczono składkę. Bus zarejestrowany jako samochód ciężarowy
płaci tyle samo co ciągnik siodłowy: w 2026 roku 14 420 zł za przerwę
dłuższą niż 14 dni, zamiast 9 610 zł dla osobowego. Dlatego przy wycenie
zaczynamy od rubryki rodzaj pojazdu w dowodzie.
Zostaje trzecia różnica - zakres. Dostawczy zarabia, gdy wozi, więc liczy się
nie tylko sam pojazd, ale i to, co w nim jedzie i ile kosztuje przestój. Do OC
i autocasco dokładamy ubezpieczenie ładunku oraz assistance z autem zastępczym,
których zwykła osobówka nie potrzebuje.
- Kategoria N1, kat. B - dostawczy do 3,5 t liczy się do składki jak samochód osobowy.
- Kara UFG według dowodu - bus jako ciężarowy to 14 420 zł, jako osobowy 9 610 zł (2026, przerwa ponad 14 dni).
- Zakres firmowy - ładunek i auto zastępcze, bo przestój zatrzymuje dostawy.